Będę tęsknić…

W poniedziałek porozmawiałam sobie z rekruterem na temat oferty pracy. Miałam wrażenie, że jest bardziej wystraszony ode mnie 🙂 W międzyczasie znalazłam sobie ogłoszenia na portalu jego firmy i już mniej więcej wiedziałam na czym polega zajęcie. To praca w tzw clean roomie czyli warunkach sterylnych. Maseczka, rękawiczki, czapeczka. Żadnego makijażu ani biżuterii. Nawet perfumy czy balsam do ciała mogą zaszkodzić. I w tym jakże seksownym stroju siedzisz i np. montujesz sobie bombkę atomową.

Zalety jednak są większe od niedogodności: 40 godzin pracy, 30 dni urlopu. Trzynasta pensja, dodatek podróżny czyli kilometrówka. Płatne urlopy, święta i chorobowe. Weekendy wolne. Trzy przerwy. Pensja na godzinę mniejsza niż biorę od klientów, ale jak policzyć te wszystkie dni, w które nie pracowałam, bo urlopy, święta albo ktoś chory to wychodzi tyle samo albo ciut więcej. W dodatku to duża firma, jakieś szanse na rozwój są zawsze. I stabilność. Wreszcie będę wiedzieć na czym stoję i mogła sobie pojechać na urlop bez myśli, że nie zarobię w tym czasie.

Wczoraj podpisałam umowę. Cieszę się, choć trochę mi szkoda. Nie tego sprzątania, a klientów. Poznałam naprawdę ciekawych ludzi, wiele się od nich nauczyłam. Ich wymagania kazały mi stawiać sobie poprzeczkę wyżej i wyżej. Będę za nimi tęsknić…

Głupia jestem, nie?

2 uwagi do wpisu “Będę tęsknić…

  1. Wspaniała informacja, trzymam kciuki za Twoją nową pracę. Nie, nie jesteś głupia. Człowiek wrażliwy, ceniący kontakt z drugim człowiekiem czuje tak jak Ty. Powodzenia!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s