2D

Dostałam wczoraj dwa bilety do kina na film 2D. Cokolwiek to 2D znaczy. 3D nie lubię. Mam uraz od zeszłego razu, kiedy to z bratem i jego dziewczyną wybrałam się na Hobbita. Cały seans tak mnie okulary cisnęły, że myślałam tylko o tym, aby cholerstwo zdjąć. Niestety bez okularów nie dało się oglądać, bo efekt był zamazany. W sumie liczy się film, a nie jakieś tam efekty, nie? Takie Gwiezdne Wojny nie były 3D, a jak to się ogląda! Ciekawe to co zatem jest 2D? Może da się wymienić na zwykłe bilety na zwykły film i pójść na przykład na ostatni film Woody Allena? Albo Lucy Luca Bessona? Ponoć to dzieło jest słabe, ale wolę przekonać się na swoje własne oczy. Najchętniej poszłabym na oba filmy i to sama. I tak nie mam z kim pójść. Młody mnei ciągle molestuje o spotkanie, ale nie mam złudzeń, że chodzi mu o coś więcej niż seks. A ja chciałabym móc z kimś pójść zwyczajnie do kina. Czy na to nie zasługuję?

Dodaj komentarz