Ranek miałam ciężki, obudziłam się jak zwykle po ósmej, ale mimo to byłam nadal zmęczona, bolała mnie głowa i wszystkie mięśnie. Dwa ibupromy, woda i jedna kawa dalej byłam w stanie jakoś funkcjonować. Czasami tak bywa, niby wczoraj nie były te pokoje jakoś specjalnie brudne, ani nie było ich bardzo dużo, ale byłam niewyspana po poprzedniej nocy i praca mnie dobiła. Wyglądałam i czułam się okropnie. Dzisiaj wolne, więc mam zamiar dojść do siebie, odpocząć, poleżeć i mieć siły na jutro.
Po tygodniu namyślania sama dzisiaj zaczepiłam pana B. na FB. Napisał do mnie, że to bardzo miła niespodzianka. Niejeden Daniel na świecie, nie będę się przejmować dupkiem. Z B. to tylko rozmowa, ale co tam 😉 Tylko nie wiem co robić z Vasilijem? Jak mu dać do zrozumienia, żeby mnie nie dotykał, bo sobie nie życzę? W sumie on miły jest, wczoraj nawet batonika dostałam od niego, ale oddałam, bo nie jem słodyczy. Tylko niech już mnie nie maca brrr Może mu po prostu przyleję? Albo poskarżę się w officie? Nie wiem co robić, pocieszające jest to, że on tak do wszystkich startuje. Nie jestem sama.