Wczoraj od razu Artura zablokowałam zaraz po napisaniu wiadomości na portalu randkowym. Poszłam spać dość późno i rano bolała mnie głowa, ale generalnie byłam bardzo spokojna. Nawet pomyślałam, że nie jestem bardzo zrozpaczona, może faktycznie i mnie nie zależało tak bardzo?
Kiedy jednak wróciłam do domu i zobaczyłam Artura siedzącego w fotelu i gawędzącego z dziadkiem to nogi się pode mną ugięły i ścisnęło mnie w żołądku. Zawsze mnie boli żołądek jak się stresuję… Nie wiedziałam co powiedzieć, więc poszłam do łazienki umyć ręce. Przyszedł tam za mną, ale nie chciałam z nim rozmawiać. Kazałam mu wyjść i dać spokój. Nie chciałam słuchać tłumaczeń, że to była tylko zabawa, że żadnej nie tknął. Co z tego? I tak bym mu już nie mogła zaufać. Powiedziałam tylko, że nawet nie jestem na niego zła, tylko bardzo rozczarowana, bo nie sądziłam, że mnie tak potraktuje. I że mam nadzieję, że to będzie dla niego lekcja. I nie, niech nie dzwoni. I poszedł…
A dziadek teraz chodzi na paluszkach, ale przecież to nie jego wina, że facet okazał się dupkiem.
I teraz do mnie dotarło, że to naprawdę koniec. I boli, bardzo boli…
Przykro, że jednak… 😔
PolubieniePolubienie
Nie ma przesłanek, czemu więc widzę pojednanie… hm…
PolubieniePolubienie
Ja tu nie widzę żadnego pojednania. Rozstaliśmy się przeciez
PolubieniePolubienie
Strasznie mi przykro Czterdziestko
PolubieniePolubienie
Bardzo mi przykro, no ale co zrobisz… szkoda, ze taki dupek z niego sie okazal
PolubieniePolubienie